Rozwód pozasądowy – nowe przepisy? Projekt ustawy i warunki procedury

Trwają prace nad projektem, który ma umożliwić rozwód poza sądem – przed kierownikiem Urzędu Stanu Cywilnego. To rozwiązanie ma odciążyć sądy i pozwolić na szybsze zakończenie małżeństwa w sytuacjach, gdy strony są zgodne co do rozstania. Warto jednak podkreślić, że na tym etapie mówimy wyłącznie o projekcie ustawy. Ostateczny kształt przepisów może ulec zmianie, a termin wejścia w życie nowych regulacji jest nadal przedmiotem dyskusji. Poniżej przedstawiamy najważniejsze założenia projektu oraz wątpliwości, jakie pojawiły się w toku prac legislacyjnych.

rozwód pozasądowy adwokat gryfino

Rozwód w Polsce – dlaczego tyle trwa?

Postępowania rozwodowe w Polsce od wielu lat obciążają sądy i samych zainteresowanych. Czas oczekiwania na rozprawę w niektórych sądach liczony jest w miesiącach, a nierzadko nawet w latach. Wynika to zarówno z dużej liczby spraw wpływających do sądów, jak i z ograniczonych zasobów kadrowych oraz organizacyjnych. Dla małżonków, którzy są zgodni co do rozstania i nie mają spornych kwestii do rozstrzygnięcia, taka sytuacja bywa szczególnie trudna – konieczność oczekiwania na formalne rozwiązanie małżeństwa może pogłębiać napięcia i utrudniać rozpoczęcie nowego etapu życia. Z tego powodu od dawna pojawiały się postulaty, aby wprowadzić rozwiązania pozwalające na szybsze i mniej sformalizowane zakończenie związku. Projekt rozwodu pozasądowego ma być odpowiedzią na te oczekiwania, ale jednocześnie wzbudza wiele pytań o bezpieczeństwo prawne stron oraz o zgodność z konstytucyjnym znaczeniem instytucji małżeństwa.

Na czym polega rozwód poza sądem?

Projekt zakłada możliwość rozwiązania małżeństwa przed kierownikiem Urzędu Stanu Cywilnego, a więc bez udziału sądu. Jest to propozycja mająca na celu uproszczenie procedury, przy jednoczesnym zachowaniu gwarancji formalnych i bezpieczeństwa dla obojga małżonków. Rozwód pozasądowy nie będzie dostępny dla wszystkich – ustawodawca przewidział szczegółowe warunki, które muszą być spełnione, aby procedura mogła zostać przeprowadzona. Istotne jest również to, że rozwiązanie to nie zastąpi całkowicie drogi sądowej – w przypadku braku zgody jednego z małżonków, posiadania wspólnych małoletnich dzieci czy sporów majątkowych, konieczne pozostanie tradycyjne postępowanie przed sądem. Nowa instytucja ma zatem charakter uzupełniający, skierowany przede wszystkim do par, które chcą zakończyć małżeństwo w sposób szybki, bezkonfliktowy i przy minimalnym obciążeniu organizacyjnym.

Kto będzie mógł skorzystać z uproszczonej procedury?

Projekt wyraźnie wskazuje, że z rozwodu pozasądowego będą mogły skorzystać jedynie te pary, które spełnią wszystkie wymagane kryteria. Po pierwsze, małżeństwo musi trwać co najmniej rok – krótszy staż wyklucza możliwość skorzystania z procedury. Po drugie, małżonkowie nie mogą posiadać wspólnych małoletnich dzieci. Po trzecie, konieczna jest pełna zgodność co do tego, że doszło do zupełnego i trwałego rozpadu pożycia małżeńskiego. Dodatkowo procedura przewiduje jednorazową opłatę w wysokości 620 zł. Warto podkreślić, że warunki te nie są przypadkowe – mają one na celu wykluczenie sytuacji, w których przyspieszone zakończenie małżeństwa mogłoby godzić w interesy dziecka lub jednej ze stron. Z założenia z uproszczonej procedury skorzystają więc osoby, które wspólnie i świadomie decydują się na rozstanie, a ich sytuacja rodzinna i prawna nie wymaga rozstrzygnięć sądowych.

Jak wygląda procedura projektu rozwód poza sądem?

Rozwód pozasądowy ma składać się z dwóch zasadniczych etapów. Pierwszym jest złożenie przez małżonków pisemnych zapewnień przed kierownikiem Urzędu Stanu Cywilnego. W tym momencie potwierdzają oni, że istnieją przesłanki do rozwiązania małżeństwa – przede wszystkim zupełny i trwały rozkład pożycia. Kierownik USC ma obowiązek poinformować strony o konsekwencjach rozwodu, a także przekazać im informacje o dostępnych formach wsparcia w kryzysie małżeńskim. Następnie małżonkowie otrzymują miesiąc na przemyślenie decyzji. Drugi etap następuje dopiero po tym okresie refleksji – strony składają ustne oświadczenia, które zostają utrwalone w protokole. Na tym etapie można także powrócić do nazwiska noszonego przed zawarciem małżeństwa. Procedura musi zakończyć się w ciągu sześciu miesięcy od złożenia pierwszych zapewnień. Jeżeli termin ten zostanie przekroczony, całość rozpoczyna się od początku. Dzięki temu ustawodawca chce zapewnić równowagę między szybkością postępowania a możliwością podjęcia przemyślanej decyzji.

Rola kierownika USC w całym procesie

Kierownik Urzędu Stanu Cywilnego odgrywa w tej procedurze kluczową rolę. To on odpowiada nie tylko za przyjęcie oświadczeń małżonków, ale również za zapewnienie im świadomości skutków rozwodu. Na pierwszym spotkaniu zobowiązany jest wyjaśnić znaczenie małżeństwa, przepisy regulujące rozwód pozasądowy oraz poinformować o konsekwencjach prawnych rozwiązania związku. Kierownik ma także obowiązek wskazać dostępne formy wsparcia psychologicznego i instytucjonalnego. Wprowadzono również mechanizm zabezpieczający przed nadużyciami – powstanie specjalny rejestr rozwodów pozasądowych, do którego będą trafiać nie tylko informacje o dokonanych rozwodach, ale także o odmowach przyjęcia oświadczeń. Ma to zapobiec próbom obejścia przepisów przez składanie wniosków w różnych urzędach. Rola kierownika USC w tym modelu jest więc nie tylko administracyjna, lecz także edukacyjna i prewencyjna.

Koszty rozwodu pozasądowego

W projekcie przewidziano jedną opłatę w wysokości 620 zł, obejmującą całą procedurę. Koszt ten należy porównać z wydatkami, jakie często wiążą się z rozwodem sądowym. W tradycyjnym postępowaniu rozwodowym sama opłata od pozwu wynosi 600 zł, a dodatkowo mogą pojawić się koszty opinii biegłych, tłumaczeń, czy choćby wynagrodzenie pełnomocnika. Procedura pozasądowa ma być więc rozwiązaniem prostszym i potencjalnie mniej kosztownym dla osób, które spełniają warunki ustawowe i są zgodne co do rozstania. Warto jednak pamiętać, że sama wysokość opłaty nie powinna być traktowana jako zachęta – intencją ustawodawcy nie jest promowanie rozwodów, lecz umożliwienie szybszego uregulowania sytuacji prawnej tym, którzy już podjęli wspólną decyzję. Ostatecznie ma to służyć usprawnieniu systemu i odciążeniu sądów od spraw, które nie wymagają ingerencji wymiaru sprawiedliwości.

Możliwość wyboru – sąd czy USC?

Warto podkreślić, że projekt nie odbiera małżonkom prawa do tradycyjnego postępowania przed sądem. Nawet jeżeli w danym związku nie ma małoletnich dzieci i spełnione są wszystkie przesłanki rozwodu pozasądowego, strony mogą zdecydować się na złożenie pozwu do sądu. Taka decyzja może być uzasadniona np. chęcią szczegółowego uregulowania kwestii majątkowych, rozliczeń finansowych czy rozstrzygnięcia sporów związanych z winą za rozkład pożycia. W tym sensie rozwód pozasądowy nie zastępuje dotychczasowego modelu, lecz stanowi jego alternatywę dla tych małżonków, którzy chcą rozstać się szybko i zgodnie. Istnienie dwóch dróg – sądowej i administracyjnej – pozwoli lepiej dostosować tryb do potrzeb stron i zapewnić, że każdy przypadek zostanie rozpatrzony w najbardziej adekwatnej formie.

Wątpliwości i krytyka projektu „rozwód poza sądem”

Propozycja wprowadzenia rozwodów pozasądowych wzbudza kontrowersje nie tylko w debacie publicznej, ale także wśród resortów rządowych. Ministerstwa rolnictwa, obrony narodowej, rozwoju i technologii zwracały uwagę, że uproszczona procedura może stać się polem do nadużyć. Pojawiały się także argumenty, że ułatwienie rozwodów może pogłębić kryzys demograficzny i pozostawać w sprzeczności z konstytucyjnym znaczeniem instytucji małżeństwa. Z kolei zwolennicy projektu wskazują, że nie chodzi o zachęcanie do rozstań, lecz o wprowadzenie bardziej racjonalnego rozwiązania w sytuacjach, w których sądowa ingerencja jest zbędna. Ostatecznie Ministerstwo Sprawiedliwości nie uwzględniło krytycznych uwag, ale spór wokół projektu pokazuje, jak trudne jest wyważenie między sprawnością postępowania a ochroną wartości rodzinnych.

Vacatio legis – dlaczego 12 miesięcy?

Choć pierwotnie planowano, że nowe przepisy wejdą w życie po upływie sześciu miesięcy od ogłoszenia, wszystko wskazuje na to, że vacatio legis zostanie wydłużone do dwunastu miesięcy. Ministerstwo Cyfryzacji podkreśliło, że pół roku to zbyt krótki czas na przygotowanie oprogramowania dla Rejestru Stanu Cywilnego, który ma obsługiwać nową procedurę. Swoje zastrzeżenia zgłosiło także Ministerstwo Finansów, wskazując, że koszty dostosowania systemów – blisko 8,5 mln zł – nie zostały ujęte w budżecie na 2026 rok. Z perspektywy obywateli oznacza to, że na możliwość skorzystania z rozwodu pozasądowego trzeba będzie poczekać dłużej. Z punktu widzenia państwa wydłużenie vacatio legis ma jednak zapewnić bezpieczne i sprawne wdrożenie nowych regulacji, co w praktyce może okazać się korzystniejsze niż wprowadzanie ich w pośpiechu.

Co oznacza to dla przyszłości małżeństw w Polsce?

Rozwody pozasądowe mogą w przyszłości stać się ważną alternatywą dla tradycyjnych postępowań sądowych. Umożliwią szybkie i mniej kosztowne zakończenie małżeństwa w sytuacjach, gdy strony są zgodne co do rozstania i nie mają wspólnych małoletnich dzieci. Zmiany te mogą znacząco odciążyć sądy, skracając czas oczekiwania w bardziej skomplikowanych sprawach rozwodowych. Jednocześnie trzeba pamiętać, że propozycja budzi wątpliwości natury społecznej i konstytucyjnej, dlatego jej wejście w życie będzie prawdopodobnie poprzedzone szeroką debatą. Niezależnie od tego, czy projekt zostanie uchwalony w obecnym kształcie, czy też zmodyfikowany, stanowi istotny krok w kierunku poszukiwania nowych modeli rozwiązywania spraw rodzinnych w Polsce.

Artykuł powstał w oparciu o informacje opublikowane na portalu Prawo.pl, które znajdziesz tutaj.

×

Sprawy aresztowe adwokat Gryfino – numer alarmowy

📞 +48 503 593 165
W sprawach pilnych – w szczególności dotyczących zatrzymań, posiedzeń aresztowych w weekendy i święta – prosimy o wysłanie SMS z krótkim opisem sytuacji oraz prośbą o pilny kontakt.
Scroll to Top
Call Now Button