Zdalne przesłuchanie podejrzanego – postęp technologiczny czy ryzyko dla prawa do obrony?

zdalne przesłuchanie adwokat gryfino

Cyfryzacja wymiaru sprawiedliwości – konieczność czy pośpiech?

Cyfryzacja wymiaru sprawiedliwości to dziś kierunek, którego trudno zatrzymać. W ostatnich latach coraz częściej mówi się nie tylko o elektronicznym składaniu pism, ale też o nowych rozwiązaniach, takich jak zdalne przesłuchanie świadków czy podejrzanych. Dla jednych to symbol nowoczesności, dla innych – ryzyko, że postęp technologiczny zacznie zagrażać podstawowym prawom procesowym. Nowelizacja procedury karnej, nad którą trwają prace, ma wprowadzić właśnie takie rozwiązania – przesłuchania i przedstawienie zarzutów online.

Dla Ministerstwa Sprawiedliwości to krok ku usprawnieniu sądów, dla prawników – sygnał ostrzegawczy. Bo choć technologia może ułatwiać wymiar sprawiedliwości, to w prawie karnym każdy detal ma znaczenie. Właśnie dlatego coraz częściej pojawia się pytanie, czy zdalne przesłuchanie nie oddala nas od zasady bezpośredniości, która jest fundamentem rzetelnego procesu.

Zdalne przesłuchanie podejrzanego – co zakłada projekt ustawy?

Nowelizacja przygotowana przez Komisję Kodyfikacyjną Prawa Karnego zakłada, że w postępowaniach karnych możliwe będzie przeprowadzanie zdalnych przesłuchań – zarówno świadków, jak i podejrzanych. W postępowaniu przygotowawczym czynności takie będzie można prowadzić bez ograniczeń, a w sądowym – tylko w sytuacjach, gdy istnieją ważne przyczyny i żadna ze stron nie zgłasza sprzeciwu. Projekt dopuszcza także możliwość przedstawienia zarzutów w trybie online, oczywiście za zgodą podejrzanego. Ministerstwo Sprawiedliwości tłumaczy to potrzebą usprawnienia działań organów ścigania oraz dostosowania procedur do nowoczesnych realiów technologicznych.

W praktyce oznaczałoby to, że część czynności procesowych, dotąd przeprowadzanych w prokuraturze lub sądzie, mogłaby odbywać się za pośrednictwem wideokonferencji. Projekt przewiduje również, że w e-przesłuchaniu będzie mógł uczestniczyć obrońca, a świadkom lub biegłym – jeśli zajdzie potrzeba – będą towarzyszyć osoby upoważnione przez organ prowadzący. Nowe przepisy mają też ułatwić przesłuchiwanie tłumaczy i biegłych w miejscu ich pobytu. W teorii brzmi to jak rozwiązanie praktyczne i nowoczesne. W praktyce jednak – jak zauważają prawnicy – każda forma uproszczenia w postępowaniu karnym musi być traktowana z najwyższą ostrożnością. Gdy w grę wchodzi wolność człowieka, nawet drobne zmiany proceduralne mogą mieć ogromne znaczenie dla sprawiedliwości całego procesu.

Ryzyko zdalnego przesłuchania – prawnicy ostrzegają przed naruszeniem prawa do obrony

Nowe przepisy wzbudziły niepokój wielu praktyków prawa karnego. Ich zdaniem proponowane rozwiązania, choć nowoczesne, mogą naruszać jedną z najważniejszych zasad procesu – zasadę bezpośredniości. Przedstawienie zarzutów czy pierwsze przesłuchanie podejrzanego to czynności o ogromnym znaczeniu. W ich trakcie podejmowane są decyzje, które mogą zaważyć na dalszym losie człowieka – na przykład o zastosowaniu środków zapobiegawczych, takich jak tymczasowe aresztowanie. Jak podkreślają adwokaci, czynności te wymagają osobistego kontaktu z podejrzanym, możliwości obserwacji jego reakcji i zachowania, a także zapewnienia swobody wypowiedzi.

Zdalna forma może te elementy zaburzyć. Wątpliwości dotyczą zarówno samego kontaktu z obrońcą, jak i możliwości rzeczywistego zapoznania się z aktami sprawy czy podpisywania dokumentów. Adwokaci wskazują też na problemy techniczne, które w praktyce mogą prowadzić do zniekształcenia przebiegu czynności, błędów w protokołach lub braku pewności co do tego, kto faktycznie uczestniczy w połączeniu. Część środowiska prawniczego obawia się, że pośpiech legislacyjny doprowadzi do sytuacji, w której szybkość postępowania stanie się ważniejsza niż jego rzetelność. A przecież, jak przypominają, postępowanie karne dotyczy nie tylko skuteczności organów ścigania, ale przede wszystkim – ochrony praw człowieka. W tym kontekście technologia nie może zastąpić bezpośredniego kontaktu, który pozwala sędziemu, prokuratorowi i obrońcy prawidłowo ocenić sytuację podejrzanego.


Technologia a zaufanie do sądów – jak zdalne przesłuchanie wpływa na odbiór sprawiedliwości

Nowoczesne rozwiązania w sądach mogą usprawniać pracę, ale równocześnie wpływają na społeczne poczucie bezpieczeństwa i zaufania do wymiaru sprawiedliwości. Proces karny to nie tylko procedura – to również spotkanie człowieka z instytucją państwa. Dla wielu osób sam fakt, że zostają wysłuchane w sposób bezpośredni, w sali przesłuchań czy w obecności obrońcy, ma ogromne znaczenie psychologiczne. Zdalne postępowanie może tę więź osłabić, sprowadzając cały proces do formalnego połączenia wideo. Trudno wtedy mówić o pełnym zrozumieniu emocji, tonu głosu czy zachowania świadka – elementów, które często są kluczowe przy ocenie wiarygodności zeznań.

Takie wątpliwości pojawiają się także w mniejszych ośrodkach, gdzie relacje między mieszkańcami a instytucjami wymiaru sprawiedliwości opierają się w dużej mierze na zaufaniu i bezpośrednim kontakcie. Wystarczy spojrzeć na przykład Gryfina i okolic, gdzie wiele spraw karnych toczy się w atmosferze osobistego zaangażowania stron. Dla osób, które po raz pierwszy stają przed organem ścigania, rozmowa z adwokatem czy przesłuchanie twarzą w twarz to często jedyny moment, by poczuć, że są wysłuchane i zrozumiane. Przeniesienie tego etapu do świata wirtualnego może sprawić, że wymiar sprawiedliwości stanie się jeszcze bardziej anonimowy. Dlatego dyskusja o zdalnych przesłuchaniach nie jest tylko kwestią techniczną – to pytanie o to, jaką rolę ma pełnić prawo: czy jedynie proceduralną, czy również ludzką.

Prawo do obrony – granice nowoczesności w procesie karnym

Cyfryzacja sądów i prokuratur to kierunek nieunikniony, ale warto pamiętać, że tempo zmian technologicznych nie powinno wyprzedzać refleksji nad ich konsekwencjami. Wymiar sprawiedliwości opiera się na zaufaniu i równowadze – pomiędzy skutecznością działania organów a poszanowaniem praw jednostki. Zdalne przesłuchania mogą być rozwiązaniem pomocnym w wyjątkowych przypadkach, jednak nie mogą stać się standardem. Proces karny dotyczy ludzkich historii, emocji i decyzji, które często decydują o czyimś życiu i wolności. Tych elementów nie da się w pełni oddać przez ekran komputera.

W każdej zmianie legislacyjnej dotyczącej postępowania karnego kluczowe powinno być jedno pytanie: czy nowy przepis realnie wzmacnia prawo do obrony, czy jedynie ułatwia pracę organom ścigania. Bo choć nowoczesne narzędzia są potrzebne, to prawo karne zawsze powinno pozostać oparte na człowieku – jego godności, emocjach i potrzebie zrozumienia. Warto więc, by prace nad projektem nowelizacji kodeksu postępowania karnego szły w kierunku równowagi, a nie uproszczeń. Cyfrowe udogodnienia nie mogą przysłonić podstawowej wartości, jaką jest rzetelny proces i prawo do obrony w jego pełnym, osobistym wymiarze. Bo choć postęp techniczny zmienia sposób działania instytucji, to sprawiedliwość nadal wymaga obecności człowieka – po obu stronach stołu.

Powyższy wpis ma charakter ogólny i nie stanowi porady prawnej.
W przypadku pytań dotyczących zdalnych postępowań karnych, prawa do obrony lub innych zagadnień z zakresu prawa karnego – zapraszam do kontaktu z Kancelarią Adwockacką Agnieszka Matula w Gryfinie.

×

Sprawy aresztowe adwokat Gryfino – numer alarmowy

📞 +48 503 593 165
W sprawach pilnych – w szczególności dotyczących zatrzymań, posiedzeń aresztowych w weekendy i święta – prosimy o wysłanie SMS z krótkim opisem sytuacji oraz prośbą o pilny kontakt.
Scroll to Top
Call Now Button